Polecam

piątek, 10 stycznia 2014

JSW - Gdzie jest to dno ? Czy to już ?




Na JSW ciągle leje się krew. Spadki wygrywają, ale nie poddaję się, jedyna broń w tym przypadku to cierpliwość i ewentualne próby złapania najlepszego momentu na uśrednienie. Chyba, że ktoś woli ciąć stratę i wyjść na minusie. To już kwestia indywidualna.

O spółce pisałem  ( ulepszyłem blog dodając etykiety teraz łatwiej będzie wszystko odnaleźć pod jednym linkiem )


Dziś skończyliśmy poniżej 50 zł a więc od mojego pierwszego wpisu walor spadł ponad 10 zł , dokładnie 11zł 90gr.

Wsparcia poszły mamy 49,40. Jedyną rzeczą którą tu mogę wymyślić jest konsekwencja. Tak plan musi być realizowany i zwyczajnie zakładam, że to może być dłuższa inwestycja. Zawsze powtarzam trzeba cierpliwości i owego czasu na GPW. Rok 2014 przecież dopiero się zaczął. Wiem, że niektórzy chcieliby zysków w dzień, tydzień a maksymalnie miesiąc, ale trzeba być realistą.

Na walorze rozgrywana jest wojna psychologiczna, taką barierą było nawet 50 zł. Nie ma nic gorszego niż strach, panika, które zabierają zdrową ocenę.

Mimo całej masy naganiaczy na spadki wróżących bankructwo czy osiągnięcie 10 zł ja nie wątpię, że w 2014 ta spółka może dać zarobić tym którzy kupowali w okolicach 60 zł i niżej, być może nawet tym z wyższą średnią.

Potężna spółka, która od debiutu tylko spada. Oby ta fala spadków z ponad 68 zł do teraz była ostatnią.
Chociaż patrząc za okno mam wrażenie, że niedługo będziemy żyli w ciepłych krajach :) To nie byłoby dobre dla tego waloru.

Cóż zacząłem zabawę z JSW więc ją kontynuuję, nie będę się wycofywał z pisania o spółce tylko dlatego, że jest trudna. 

Nie wiem czy wyniki nam pomogą, ale póki co ich nie znamy, kto wie, może zaskoczą, prognozy są skrajnie różne. Drobny akcjonariat został tu bardzo wymęczony. Jednak trzeba sobie zadać pytanie czy naprawdę posiadając ten walor chcemy się poddać i pogłębiać panikę wyprzedając się jeden za drugim czy też nie.

Trend spadkowi musi kiedyś przegrać, kapitalizacja spółki maleje w oczach. Przypomina mi to KGHM około 6 lat temu.

Pewnie wielu ludzi JSW doprowadziło na skraj załamania nerwowego. Niekiedy w takich przypadkach warto nie zaglądać codziennie na notowania. 

Na niektórych spółkach zarabiamy, na innych czekamy, na niektórych może nawet stracimy - Taki jest los inwestorów w trudnych czasach. Ja jednak nie zwykłem nie doprowadzać spraw do końca. Ten wpis jest dla tych którzy czekają, bo ja z cierpliwością problemu nie mam, zwyczajnie nie chcę zostawiać czegoś co zacząłem ( pisania na temat tego molocha ).

Spodziewam się przynajmniej korekty tych spadków w najbliższym czasie, bo to już zaczyna być lot na łeb na szyję a tak ciągle tu nie będzie.

Trzeba wrócić powyżej 50 zł. 

Dzisiejsza sesja najgorsze momenty miała na wstępie. Ogólny wolumen był całkiem niezły. Z czasem walor odrabiał stratę. Zwyczajnie są też kupujący akcje JSW i czym jest niżej tym jest więcej chętnych. 

Dziś przed godziną 11.00 mieliśmy cenę 48,12 . Najlepiej wyglądała sama końcówka. Przed 17.00 popyt nieźle przycisnął.  Miejmy nadzieję, że to zapowiedź powrotu w następnym tygodniu na + 50.



PODKREŚLAM, ŻE PREZENTUJĘ JEDYNIE SWOJE OPINIE I DECYZJE INWESTYCYJNE. I NIE BIORĘ ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA WYNIKI INWESTYCYJNE CZYTELNIKÓW. KAŻDA Z INWESTYCJI WYMAGA CZASU I WOLNYCH ŚRODKÓW, NIE JESTEM WRÓŻKĄ OKREŚLAJĄCĄ KONKRETNE DATY SPADKÓW CZY WZROSTÓW.



foto-coslychacwbiznesie.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.